Klucz udanej przeprowadzki

zTW9U

Jeżeli macie wybór – przeprowadzka, albo jedzenie pierogów nafaszerowanych śrutem i żużlem, to wybierzcie pierogi. Ja wyboru nie miałem.

– Siema Janek! Słuchaj, dałoby radę, żebyś wpadł w sobotę do Lublina i pomógł mi w przeprowadzce?

– Nie?

– Super. Czekam pod wydziałem. Dzięki.

Nacisnąłem czerwony klawisz na telefonie i wymamrotał pod nosem słówko, które lubię w takich chwilach sobie wymamrotać. Wiedziałem, że jak pojadę sam, to będzie nudno. Wpisałem więc w wyszukiwarce kontaktów literkę “G”.

– Siema Grzesiu…

– O stary, słuchaj, kefir i mortadela – nigdy nie idź tą drogą! – krzyknął głosik, który obił się echem od ścian.

– Jedziesz ze mną w sobotę na przeprowadzkę?

– Masz jedno zdanie, żeby mnie przekonać.

– Będziemy jeździć miejskimi.

– Wchodzę w to!

Plan wyglądał tak – jedziemy do Lublina, do Wojtka, który był studentem dziennym. Mieszkał na stancji w warunkach, w których nawet domestos jest bezsilny. Jestem pewien, że gdyby ktoś wszedł do pokoju z bronią za paskiem, to bakterie tam żyjące w sześć sekund rozbroiłyby gościa, a w drugie sześć sekund podbiły najbliższą okolicę.

Jako, że relacja z całej przeprowadzki zajęłaby kupę miejsca, to postanowiłem w punktach wypisać wam moje przemyślenia na ten temat.

  1. Po pierwsze – przeprowadzka z małego mieszkanka do jeszcze mniejszego trwa tyle, co zbudowanie promu kosmicznego. Miejsce pewność, że macie duuużo czasu.
  2. Jeżeli na początku wydaję wam się, że szybko pójdzie wam spakowanie wszystkich rzeczy, to jesteście w błędzie. Nagle, nie wiadomo skąd, rzeczy jest dwa, a nawet trzy razy więcej, niż na to wygląda.
  3. Nawet najgorsza taśma samoprzylepna staję się twoim najlepszym przyjacielem. To gówno zabezpieczy i złączy do kupy wszystko sprawiając, że rzeczy jest dwa razy mniej, niż w rzeczywistości.
  4. Zapamiętać – ciuchy pakować w worki. Najlepiej podwójnie. W innym wypadku będzie niedobrze.
  5. Jak pakujecie ocet, to dwadzieścia razy sprawdźcie, czy jakiś idiota nie zrobił w korku dziurki. Jeżeli w miejskim zaczyna śmierdzieć, to znaczy, że nie sprawdziliście.
  6. Noże i inne ostre rzeczy przebijają torby i wystają w taki sposób, że ciekawskie dzieci wydłubują sobie przez to oczy.
  7. Chcecie, żeby było śmiesznie? Jeżeli macie rzeczy popakowane w worach, to w autobusie usiądźcie na pierwszym wolnym miejscu (najlepiej obok kogoś), weźcie wór na kolana, zróbcie w nim dziurkę i szepczcie już niedaleko, wytrzymasz?/ Jak brakuję ci powietrza, to mów/ Nie ruszaj się, bo ludzie dziwnie patrzą
  8. Frajdą była dla nas również podróż autobusem przegubowym. Ustawiacie się dokładnie w miejscu, gdzie autobus się zgina, siadacie na tym akordeonie i możecie cieszyć się dodatkowymi wrażeniami na zakrętach i światłach.
  9. Jeżeli jest straszny ścisk, to powiedzcie swojemu koledze obok, że na śniadanie jedliście bigos i chyba jakiś zepsuty był…
  10. A, zapamiętajcie, że walizki podróżne mają kółka, i te kółka czekają tylko, aż autobus zacznie wjeżdżać pod, lub zjeżdżać z górki.
  11. Kierujcie się założeniem, że lepiej jechać dłuższą drogą niż krótszą, a potem tachać wszystkie walizy i torby na piechotę. Wasze samopoczucie to doceni.
  12. Ostatni i chyba najważniejszy punkt…

– Ja nie mogę, czterdzieści pięć minut drogi z tymi śmieciami i mam dosyć. Otwieraj Wojtek to mieszkanie, bo już bym sobie usiadł.

– Już panowie, momencik. Niech znajdę klucze…

– Klucze?

– No.

– Te klucze, które leżały koło telewizora w starym mieszkaniu?

– Tak, właśnie te klu… o kurwa.

Morał wymyślcie sobie sami.

Reklamy

2 thoughts on “Klucz udanej przeprowadzki

  1. o, a moja współokatorka wczoraj spakowała walizki i się wyprowadziła.
    nie raczyła mi nawet powiedzieć jak rano mijałyśmy się w drzwiach – ja do pracy, ona ze sklepu z bułkami :]
    niemniej, nie miała ona wspomnianego problemu cudownego rozmnożenia jej rzeczy. [w tym komputer stacjonarny i 4 walizki…]
    najwyraźniej – skoro udało jej się wynieść wszystko w jeden dzień. ba, w kilka godzin!
    ja może gdzieś w tych wszystkich swoich manelach musiała mieć jakiś miniaturyzator?

    chociaż to całkiem fajnie, też bym tak chciała – moja ostatnia przeprowadzka trwała jakieś dwa miesiące…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s