Chcesz być szczęśliwy? Otwórz szeroko drzwi…

hepi

Ile jesteście w stanie poświęcić, aby poczuć się szczęśliwym? Nawet nie wiecie, czym jest szczęście…

Być szczęśliwym chce być każdy. To instynktowne uczucie i nawet nie zdajemy sobie sprawy, jak wiele szczegółów potrafi nam poprawić humor każdego dnia. Ja na przykład stałem ostatnio przy oknie, patrzyłem na wielkie płatki śniegu spadające z nieba, i cieszyłem mordę jakbym właśnie osiem razy pod rząd doprowadził Charlize Theron do orgazmu.

Rozmiar tego uczucia zależy od tego, jak bardzo nam go braknie. Za przykład weźcie sobie bogatych panów pod krawatem, którzy chodzą po ulicach ciągnąc swoje smutne mordy po chodniku, a zaraz potem dla kontrastu, miejscowego pijaka, którego ktoś właśnie poczęstował papierosem. Na ich twarzach zobaczycie, komu szczęście bardziej dopisało.

To piękne uczucie. Pozwala zapomnieć, stawia na nogi, daję motywacje, czasami skarci, pozwala oszukać los, a czasami po prostu siądzie razem obok Ciebie, odpali papierosa i pogłaska po łebku. Po prostu.

Życie jednak uczy, że ten najpiękniejsze uczucia są z reguły najgorsze. Przemijają. Nie potrafimy zrozumieć, nie chcemy się godzić na brak szczęścia. Uzależniamy się od niego, a żeby znowu je poczuć potrafimy odebrać je komuś innemu.

Gdy przestajemy czuć się szczęśliwy, wtedy z reguły dopadają nas wszystkie inne uczucia, które żerują na powstałej słabości – smutek, cierpienie, samotność, utrata wiary, depresje i chuj wie co jeszcze. Ludzie myślą, że wtedy są skazani na upadek.

Głupcy. Zapominają, że szczęście nie jest czymś, co nauczyło się latać i srać tęczą na twarze wybrańców.

Szczęście jest tak durnym uczuciem, że zanim trafi w twoje drzwi, to siedem razy przysra łebkiem o futrynę. Fakt, że cieszyłeś się nim do tej pory możesz zawdzięczać temu, że nie masz domu.

Chociażbyś wabił je kiełbasą, kusił golizną i pokazywał cycki, to i tak minie chwila, zanim to tępe uczucie zorientuję się, że dużo dla niego znaczysz.

Nic nie da, że będziesz je wyklinał, pluł, złorzeczył i miał je w dupie. Jestem gotów pomyśleć, że ta cipa tak się wystraszy, że ucieknie do twojego sąsiada i to właśnie jemu pomoże wygrać w lotka.

Do szczęścia trzeba mieć cierpliwość. Nie myśl, że zawsze z Tobą było, tylko myśl o nim jak o idiocie, który potrzebuję trochę czasu, żeby zrozumieć jak otwiera się drzwi do twojej chaty, a jeżeli pokażesz mu jak to się robi, to może częściej zechce je otwierać?

Nie zrażaj się tym, że kto czasami woli pójść do kogoś innego. Każdy chce je wpuścić do siebie. Ono nigdy nie zamieszka w twoim domu, tylko przyjdzie w odwiedziny, jak do kumpla. Nie uzależniaj się od niego, bo wcale tego nie potrzebujesz. Gdyby u każdego w domu siedziało szczęście, to nawet nie bylibyśmy świadomi faktu, że gościmy kogoś wyjątkowego.

Chciałbym, żebyśmy w końcu pojęli, że szczęście to tak naprawdę ułamek tego, co czyni nas szczęśliwym. Jego nie ma zawsze, więc nie stójmy w miejscu czekając, aż ten jełop przyjdzie, tylko ruszmy dupę i weźmy się za bałagan, do którego dopuszczamy. Lepiej cieszyć się tym niezwykłym gościem, kiedy wszystko mamy poukładane, prawda?

Notkę chciałbym zakończyć życzeniami, abyście byli cierpliwi i czym prędzej wywalili wszystkie drzwi w waszych domach 🙂

I wybaczcie moją nieobecność, ale i ja muszę trochę posprzątać.

Reklamy

6 thoughts on “Chcesz być szczęśliwy? Otwórz szeroko drzwi…

  1. ile jestem w stanie poświęcic…?
    3 zl:p
    strefa dobrych cen w McDonald’s. ;p
    i jestem happy. jak dobrze byc malo wymagajacym czlowiekiem, czesto mozna czuc sie szczesliwym xD

  2. kurwa mac, janek, wyrobiles sie z blogiem. myslalem juz ze zostaniesz przy tym mini, co mi nie przypadlo do gustu, a tu spojrzalem na stara domene i jednak w chuj nowego sie pojawilo. nadal trzymasz poziom. swietne notki.
    jak moze widziales albo i nie; nie chcialo mi sie juz tego mojego bloga kontynuowac, brak czasu, nauka, praca i w ogole jakos wene stracilem i raczej nie odzyskam. 😉
    cheers.

    • Dlatego nie chodzę do roboty i olewam sesję 😉 Dzięki za miłe słowa.

      A teraz przestań przeklinać, bo sam się ograniczyłem i robię z tego miejsca wykwitną restaurację słowną.

      A to Mini. Niewypał. Za wcześnie. Pomyślałem, że jednak trzeba siedzieć w miejscu, które przyniosło mi najwięcej popularności. A może kiedyś, jak znajdę sponsora i seksowną kobietę, to założe jakiegoś drugiego bloga. Kto wie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s