Śnieg?! Matko Boska Jasnogórska! Śnieg!

śnieg

Tajest, spadł i u mnie. Pierwszy punkt świątecznego planu odhaczony.

Pamiętacie śnieg? A pamiętacie, że jak kiedyś napadał, to ludzie zaczęli przerabiać samochody na piecyki, bo i tak do czego innego by się nie przydały?

Kiedyś śnieg wyznaczał standardy, którym trzeba było sprostać. Razem z mrozem tworzyli taki duet, że Hołowczyc i Urbański mogliby się dzisiaj schować ze swoim podwójnym napędem w górach.

Pamiętam to jak dziś. Wstałem, wyjrzałem za okno i… nie widziałem nic, bo śnieg nam chałupę zasypał. Ten drobny fakt nijak nie przeszkodził mojej mamie w tym, żeby wysłać mnie na piechotę do szkoły. Nawet przywiązała mi do pleców szpadel, żeby nauczycielka mogła znaleźć mnie w zaspie.

To był jedyny okres w życiu, kiedy rodzice dawali nam bimber zamiast herbaty, a w majtki wkładało się termofor, żeby przewód moczowy nie zamarzał. Droga z powrotem do domu trwała z reguły trzy dni, bo człowiek starał się wykopać właściwy tunel. Ileż śmiechu było, kiedy trafiało się na zwłoki tych, którym się to nie powiodło. Płakanie nie wchodziło w rachubę, jeżeli chciało się zachować oczy. Mróz rozsadzał gałki.

Moja mama opowiadała, że jak za ich czasów spadł śnieg, to satelity okołoziemskie grzęzły w zaspach. Tak skurwiel napadał, że lot samobójców skaczących z 11 pietra kończył się po 36 centymetrach. Musieli wstać i wrócić do mieszkania, żeby się powiesić. Inaczej sprawy załatwić się nie dało.

Aż strach pomyśleć jak wyglądała zima sprzed II Wojny Światowej. Na pewno nie gorzej niż za czasów pamiętnej wyprawy wojsk napoleońskich. Ruskie musieli wtedy spalić aż pół Moskwy, żeby przywrócić sobie krążenie alkoholu we krwi. Inaczej nie mogli się najebać, bo wszystko zamarzało w żyłach.

Ale to i tak nic. Powiedzcie mi jaka to musiała być zima w prehistorii, że aż jebane mamuty pozamarzały. Wszystko wszystkim, ale zamarznięte mamuty, to naprawdę zły znak.

Kiedyś to była zima.

A teraz nie ma zimy. Nie wiem jak dla was, ale dla mnie prawdziwa zima kończy się w momencie, kiedy Eskimosi domagają się kasy na zamrażalki. Tak tak, nie oszukuję! U Eskimosów zaczyna robić się Hawana! Do czego to dochodzi?

W całej tej beznadziejności i ogólnym zatraceniu wiary w magię świąt są na świecie ludzie, którzy zawsze zostaną zaskoczeni…

image

A chociażby nic na zimę nie spadło, tak drogowcy i kierowcy pierdolną z zaskoczenia. Bez wyjątku. Zawsze.

Reklamy

7 thoughts on “Śnieg?! Matko Boska Jasnogórska! Śnieg!

  1. haha,
    W zeszsłym roku jak w Angli spadło 10 cm śniegu to cały Londyn przestał się ruszać. Nic ani metro, autobusy nawet taksówki się nie znalazło XD
    A ja śnieg lubię. Inni chyba też go lubią. Wystarczy wyjść na ulice warszawy a już od razu człowiek zaczyna bansić na lodowej ziemi. Ależ to się robi wesoło, a do tego można schudnąć ;P

    • Dobrze, że mi przypomniałaś. Jak ktoś NIE LUBI śniegu, to powinien być głupi, żeby przyznać się do tego w tym miejscu.

  2. kto nie lubi śniegu … chyba tylko moja babcia i babcia każdego z nas, ja go oczywiście kocham 😉
    no cóż ,dzięki ociepleniu klimatu jest go coraz więcej każdego roku … szkoda tylko, że im się w Vancouver nie udało …

  3. Przyznaje, ze trafiłam tutaj w sumie przypadkiem, ale od kilku dni nie mogę się oderwać od czytania tych opowieści dziwnej treści:P Twój sposób pisania i żarty – jak dla mnie bomba!;)

      • No cóż mogę powiedzieć?:P Może jak przeczytam jeszcze kilka tekstów to stworze Twój fanklub i będę dumnie nosiła koszulkę z napisem
        „Sposób J <3" czy jakos tak:P

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s