Aborcja – synonim srania.

Aborcja nie jest niczym dobrym. Jest zła, bo nie dość, że przyczyniamy się do śmierci człowieka, to jeszcze jest nim nasze własne dziecko, a na straży robaka pływającego w kobiecym brzuchu stoi miliony całkiem obcych osób, które nie pozwolą go usunąć. Bez względu na nic.


Ochrona nienarodzonego życia ludzkiego zawsze należała do tych najwygodniejszych. Nie robiąc kompletnie nic mamy komfort, że robimy coś wielkiego. No bo po co pchać się na akcje humanitarne pomagać pełnoprawnym ludziom, którzy bardziej potrzebują naszej pomocy? Bez sensu. Lepiej popierdzieć nad ochroną życia ludzkiego, które jakaś niewyrodna matka chce wydłubać z własnego wnętrza.

Sprawa jest prosta. Wszystko, co znajduję się w moim ciele, jest moje. Kiedy to wyłazi na wierzch, staję się częścią społeczeństwa. Tak jak z gównem na Boga. Jak trafia do ścieków, to już muszę za nie płacić. Nasrasz na trawnik w parku? Sprzątnij, albo mandat! Nosisz kupę w kichach? Twoja sprawa, abyś nie nasrał tutaj.

Oho, już ktoś z widowni krzyczy – jak możesz przyrównać gówno do płodu? Wybacz, matka tak właśnie traktuję dziecko, którego chce się pozbyć. Jeżeli określisz to ładniej, to już twoja sprawa. Skutek jest jeden.

Moje stanowisko jest bardzo egoistyczne – jak ktoś chce usunąć, niech usuwa. To lepsze rozwiązanie, niż znaleźć potem dzieciaka w beczce, w zamrażalce, w kontenerze, na śmietnisku, w lesie, czy gdziekolwiek indziej.

A wszyscy ci, którzy unoszą się honorem w ochronie życia ludzkiego – weźcie się za to życie, które o ochronę walczy samo, bo nikt inny nie chce mu pomóc.

Podnieście dupy z foteli i weźcie się za dzieci, które nawet nie zaznały smaku dzieciństwa, tylko ból, smutek, czy cierpienie.

Kto wie? Może któreś z nich mogło tego uniknąć i zostać zabite jeszcze wtedy, gdy tego nie czuło.

Czekam na stanowisko ludu.

A dla smakoszów martwych noworodków, krwi i flaków – TU macie zdjęcia aborcji.

Reklamy

2 thoughts on “Aborcja – synonim srania.

  1. Jestem za aborcją w kilku przypadkach. Jednym z nich jest wykrycie nieuleczalnej choroby u dziecka (a właściwie płodu). Po co kazać dziecku się męczyć, jak można to już teraz zakończyć. Podobnie jak z eutanazją – wiesz, że cierpi/będzie cierpieć to, według mnie, ludzkim gestem jest chęć oszczędzenia komuś tego cierpienia.

  2. Aborcji mówię NIE. Nie ma tu litości ani przypadkow dopuszczalnych. bunajmniej dla mnie. nie ma „ale”. aborcja=morderstwo. tyle.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s