Podsumowanie “ałtora” bloga

Miało być niewinnie. Powiedziałem, że nie mogę dłużej pisać, bo nauczyciele się za nas biorą.

Druga strona zaproponowała mi, że powinien się raczej sam za siebie wziąć. Odparłem, że nie, bo żyję według zasady Carpe Diem i nie mam czasu zajmować się sobą, gdyż wolę korzystać z życia. W taki oto sposób rozpętałem mały Wietnam. Dowiedziałem się wtedy, że nie jest rozsądnie namawiać do „życia chwilą”, bo „życie chwilą” kojarzy się tylko z narkotykami, piwem, przelotnymi znajomościami i homoseksualizmem. Powiedziano mi, że nie wypada o tym mówić na forum, bo mogę stanowić autorytet dla innych ludzi. Ja wtedy się roześmiałem, bo nie wierzyłem, że pisząc „żyj chwilą”, połowa czytelników dała sobie w żyłę coś wesołego.

Załóżmy jednak, że jestem dla was autorytetem. Tak, ja, Janek. Załóżmy, że wszyscy z was traktują moje słowa niczym Biblię i ślepo zaczniecie wierzyć w każde zdanie, jakie przeczytacie. Ja wam powiem, jak macie żyć, a wy tak będziecie żyli, okej? Zaczynamy.

Człowiek taki jak Ty, ma zasady, którymi musi się kierować. To dobre zasady i powszechnie uznawane wśród społeczeństwa. W wielkim skrócie wygląda to tak, że od tej chwili nie mamy nic osobistego do czarnuchów, pedałów, brudasów i emo. Poza tym ograniczamy alkohol i używki, dbamy o swoją wiarę (Bóg?) i dajemy sobie spokój z autorytetami. Brzmi nieźle, prawda? Okej, skoro wam się podoba, to od tej chwili możecie przestać czytać, bo dalej nie będzie już tak wesoło.

Nigdy nie rozumiałem niechęci do ludzi z przyczyn całkowicie niezwiązanych z samym założeniem bycia człowiekiem (czyt. wszyscy popełniamy jakieś błędy ). Ja nie mam nic do kolorowych, różnych subkultur, czy tych, co wolą w łóżku spać z przedstawicielami tej samej płci. To naprawdę nie mój interes i gdybym chciał szydzić z ludzi za takie pierdoły, to najprawdopodobniej większość z was już dawno rozszarpałyby lwy. To kłoci się z logicznym rozumowaniem. Proste – nie mam żadnych korzyści z bycia rasistą, to nim nie jestem, a jak się patrzę na strój Ku Klux Klanu, to pojęcie idiotyzm nabiera, w moim odczuciu, całkiem innego znaczenia.

To, że nie piję ani nie palę zielonego czyni mnie maminsynkiem? Nie. Bez tych bajerów jestem wystarczająco stuknięty. Plusem jest jednak to, że cały czas trzeźwo rozumuję. Mieć jasny umysł, to naprawdę niedoceniona opcja i przydaję się, kiedy pod wpływem LSD twoi koledzy mają ochotę na współżycie z klamką od lodówki. Miło, kiedy następnego dnia dziękują mi, że nie stracili dziewictwa z drzwiami chłodziarki Indesit. Mam z nich ubaw, kiedy próbują to zrobić drugi raz.

Jedyna słuszna wiara? Bóg. Mnie to nie rajcuję. Boga zepchnąłem na margines, bo wolę wierzyć w coś, co jest bliżej mnie – ludzi. Nie wiem, czy wierzę w Najwyższego. W sumie, to nawet nie czuję różnicy – kwestia gustu. Wiem jednak, że ani Bóg, ani Szatan nie stoją za kłamstwem, fałszywością, pedofilią, czy ludobójstwem. Tylko i wyłącznie człowiek. Mam również nadzieję, że ten sam człowiek, kiedyś przejrzy na oczy i zrozumie.

Autorytet? Nie. W tych czasach bezpieczniej jest ich nie mieć. I nie chodzi tu o fakt, że nie ma autorytetów, tylko o to, że przykro się robi, kiedy ty przestajesz postępować na jego wzór. Mój autorytet popełnia błędy, naprawia je, potem znowu robi coś głupiego, ale wie, że zmierza w dobrym kierunku. W jakim? Przeczytajcie sobie ten artykuł od początku. Zauważycie ciemniaki, że sam dla siebie chcę stanowić autorytet.

A teraz chciałbym dostać Pokojową Nagrodę Nobla, albo chociaż Pulitzera, bo w bardzo krótkim czasie udaję mi się naprawić wasze spękane dusze. Każde z was staję się w mgnieniu oka dobrym człowiekiem, każde z was zaczyna inaczej postrzegać świat. Potem sami sobą dajecie przykład ludziom i takie „perpetum mobile” obiega cały świat. A ja może wreszcie w spokoju będę mógł żyć sobie dniem…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s