Bohater w trzech krokach

Huh, długo zajął mi powrót na bloga. Ale ostatecznie – jestem. Nie marudzić mi tu więc i zabieramy się za kreację swojego własnego bohatera.

Ciężko napisać tą notkę. Głównie dlatego, że po jej przeczytaniu nie dam wam żadnej odpowiedzi na to, jak powinien wyglądać wasz książkowy bohater. Dam wam natomiast wskazówki, na czym w ogóle powinniście się oprzeć w jego kreacji.

108317357_a6becc60f6Zacznijmy od tego, że Stephen King na przestrzeni 34 lat napisał siedmiotomowe dzieło pod tytułem Mroczna Wieża. Jej głównym bohaterem był Roland Deschain – ostatni rewolwerowiec. Poznajemy go w momencie, kiedy podąża za człowiekiem w czerni, a jego głównym celem jest dotarcie do tytułowej Mrocznej Wieży. Ot i cała fabuła. Głęboka, co nie?

Uwierzcie lub nie, ale ten gość jest moim ulubionym bohaterem. Dlaczego? Nie mam pojęcia. Na samym początku wydają się on nudnym, pustym, nieciekawym wręcz facetem, który łazi to tu, to tam i z nudów w kogoś se strzeli. Po pierwszym tomie los Rolanda powinien być z góry skazany na porażkę, bo pewnym było, że mistrz horroru nie stworzy żadnego bohatera, który jakkolwiek zawładnie czytelnikiem na dłużej niż jeden wieczór. Bo kogo obchodzi jakiś tam pierdzący strzałowy szukający wieży?

Ale nie.Jakimś cudem odczuwamy sympatię, kiedy ulega urokowi Coca-Coli,  śmiejemy się, kiedy kłóci się z Eddiem, wkurwia nas tym, że śmierć traktuję jak poranny stolec.

A dlaczego my polubiliśmy bohatera, który jest interesujący niczym cały proces zapładniania krów? Bo sam autor go polubił.  17 listopada 1988 roku, w swoim biurze w Bangor, Stephen King udzielił wywiadu Janet C. Beaulieu, w którym stwierdził, że polubił Rolanda chociaż jest facetem, którego ciężko poznać. Jest zamknięty w sobie.

To pierwszy, najważniejszy krok. Musisz polubić coś, co będzie Ci bratem przez najbliższy czas. Musisz zżyć się ze swoim tworem i umieścić to na kartkach swojego dzieła. Musisz dać czytelnikowi sygnał: Patrz, to mój bohater. To zajebisty gość, taki jak ja, czy Ty!

Twoja postać nie może być czymś wymyślonym na poczekaniu. Jeżeli do końca wierzysz, że twój wojownik „Maciek Lwi Odbyt” będzie doskonałym przykładem bohatera o szlachetnym sercu, to możesz być pewien, że ja, oraz inni koneserzy, nasrają na takiego bohatera. Zaręczam Ci, że nie będę dobrze bawił się świetnie przy doskonałej fabularnie książce, jeżeli cechami bohatera będą składniki spisane z opakowania po zupce chińskiej. Ja chce czuć tą niewidzialna nić sympatii, która biegnie po mnie i trafia do serca wiążąc tym samym mnie, i twojego herosa.

Osobiście nie lubię typowego podziału na bohatera stricte dobrego i stricte złego. Jeżeli już, to dla mnie niedoścignionym wzorem zawsze będzie Aragorn, Gandalf, Saruman i reszta ze zgrai pierścienia. Podejrzewam, że nikt już nie stworzy równie ciekawych bohaterów, dlatego nie ufam całej reszcie pisarzy, którzy podążają tym tropem. Uwielbiam za to bohaterów nieliniowych, brudnych, wypranych, doświadczonych, słabych – takich, którzy coś w życiu zobaczyli, coś przeżyli, coś w nich pękło, czegoś szukają, chcą zaznać spokoju.

Drugi krok? Chcę współczuć bohaterowi, chce chłonąć to, co leży mu na sercu, chce się w nim zakochać. Musisz sprawić, żeby czytelnik poczuł do niego chorą sympatię. Musi zrozumieć jego słabości, poznać demony, które nim władają, krzyczeć, jeżeli robi coś wbrew naszej woli.

Trzeci krok jest zbiorem punktów, które pomogą wam w zaplanowaniu kreacji bohatera

  1. Znajdź/ stwórz/ narysuj wygląd swojego bohatera. To bardzo fajna rzecz. Dzięki temu wiesz jak on wygląda i taki opis przekazujesz swoim czytelnikom. Nie bój się tego. Ja sam mam mnóstwo szkiców swoich własnych bohaterów. Np. pierwowzorem Rolanda był Clint Eastwood.
  2. Nigdy nie utożsamiaj się całkowicie ze swoim bohaterem! To, że Ty nie zabijesz niemowlęcia, nie znaczy, że twój bohater tego nie zrobi. Obierz sobie za cel, że jeżeli masz go lubić, to jednocześnie musisz go nienawidzić. Nadasz mu tym samym trójwymiarowości.
  3. Pamiętaj! Twój bohater nie jest ideałem, a czytelnicy lubią, kiedy sobie z czymś nie radzi. Z reguły stanowi to podstawę, dla zabawnych sytuacji 🙂 Wykorzystaj to.
  4. Stwórz legendę wokół swojej postaci. Puszczaj oczko do czytelników, zostawiaj smaczki, albo niedopowiedzenia. Takie rzeczy to niezły kąsek dla fanów.
  5. Życiorys twojego bohatera to rzecz równie ważna, co sam bohater. Jeżeli ciekawie go nakreślisz, to zapunktuję na przyszłość.
  6. Bohater musi być wyglądać jak autor tego bloga.

Kolejne punkty należą do was, drodzy czytelnicy. Podzielcie się swoją opinią na temat kreacji bohatera. Najciekawsze dodam potem do posta. Pamiętajcie, że to wy jesteście wyjadaczami. Wy chcecie dobrego bohatera, więc musicie na niego zapracaować.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s