Mikrofalówka kontra gadulstwo (część II)

Tak jak obiecałem. Post, w którym biorę stronę i odpowiedzialność, za wady kobiet. Nie chcę przedłużać, bo staram się walczyć z intencją „pierdolenia na sześć stron o niczym”. Przejdźmy więc do rzeczy…

Oto najczęstsze powody, dla których mężczyzna ma dość kobiet:

1. Gadulstwo

Tak się śmiesznie składa, że za gadulstwo u kobiet w 70% odpowiadamy my – mężczyźni. Dlaczego? Kiedy mężczyzna jest zestresowany – milczy. Woli zamknąć się sam w sobie i udusić to, co go gnębi. U kobiet jednak jest odwrotnie. Zestresowana napieprza jak najęta. To jest dla niej sposobem na stres.

Gdzie leży wina faceta? Facet powinien dbać o to, żeby kobieta czuła się zrelaksowana. Zrelaksowana kobieta równa się mniejszy stres, mniejszy stres, to mniej gadania. Proste?

2. Fałszywość

Mężczyzno – twierdzisz, że kobieta jest fałszywa? To weź idź i się pierdolnij w łeb chuju.

Na to nie ma reguł.

Kobieta nie kryję się ze swoimi uczuciami i jeżeli coś do ciebie czuję, to łatwo to zauważysz. Facet natomiast często traktuję takie coś, jako przygodę. Jest płytszy i bledszy w wyrażaniu tego, co czuję. Jest takim typowym cepem. Zdrada i zawody bolą go mniej, niż kobietę. Jednak, jak już napisałem, nie ma na to reguł. Obie płci są tak samo wredne.

3. Wyniosłość

Czyli „co to nie ja”. Dziwne, bo wyniosłe są z reguły kobiety głupie, wyglądające jak lalki barbie. Czyli wychodzi na to, że faceci mają problemy z kobietami, które nie są specjalnie interesującą opcją dla normalnego mężczyzny? Lubię głupie kobiety, ale żeby mieć problem z ich sympatycznym charakterem? Zabawne.

Mniejsza o to.

Cecha wyniosłości, nawet, jeżeli pojawia się u „poważniejszych” kobiet i jest ona argumentem chłopa, to to dobrze o nim nie świadczy.

Nie ma na świecie nic bardziej wyniosłego niż mężczyzna. Wyniosłość, to cecha, która jest wynikiem ciągłego konkurowania. Mężczyźni konkurują ze sobą na każdym kroku i to oni wychwalają się wszystkim, co tylko wyróżnia ich na tle pozostałych samców. Wyniosłość u kobiet ma charakter raczej „produktu” bycia z mężczyzną i ja osobiście rzadko spotykałem się z jej negatywną wersją wśród kobiet.

4. Obrażalstwo

Tja. Uraź delikatną dumę faceta i już mamy go w garści.

Facet może i jest prosty, ale umie fachowo strzelić focha (niech mi się żadno kurwa nie odważy rozwijać tego skrótu w komentarzach!). Co prawda nie gniewa się tak długo jak kobieta, a do zgody dzieli go tylko półtora minuty dobrego blowjoba. Mimo wszystko czepiać się kobiety za to, że się do Ciebie nie odzywa? No weź pomyśl kurwa.

Inna sprawa, że facet to się może co najwyżej wkurwić. Jego nie bawi jakaś tam zabawa w obrażanie.

5. Wszędzie widzą problem

Faceci też. Połącz to jeszcze z faktem, że facet umie spierdolić każdą rzecz, której się czepi i masz multum rzeczy dookoła, które nagle przestają działać. A te tłumaczenia potem, ach…

– Bo ta mikrofalówka miała zjebany tranzystor i tylko lekko dotknąłem, a to jebło samo z siebie,

– Jeszcze dobrze się za to nie wziąłem, a to się już zepsuło…

– To twoja wina! Jej nic nie było, a teraz coś jej jest!

– Ta mikrofalówka, to w ogóle ona jakaś pojebana…

– Mikrofalówka nie działa. Nie wiem, coś jej się zrobiło…

– Mikrofalówka nie działa? O, ciekawe co jej się zrobiło?

– U nas była jakaś mikrofalówka?

– Ruchać mi się chce.

6. Czepianie się szczegółów

To akurat suplement poprzedniego punktu i ja, osobiście, wcale nie uznałbym go za negatywny.

Na przykład kwestia ubioru. Ja, czy Ty potrafimy się ubrać, ale znajdzie się jakiś ułom, który do zielonego garnituru ubierze czerwoną koszulę i fioletowy krawat. Niby goły nie jest, ale wygląda jak ciota. Wtedy wkracza kobieta i naprawia to, co było do dupy.

Inne plusy? Kobieta zawsze weźmie resztę, zawsze sprzątnie nasze skarpetki, zawsze wytrze kurz, zawsze strzepnie kłaczek z bluzy i poprawi włos. Gdyby kobieta nie czepiała się szczegółów, to mężczyźni umarli by na: trąd, syfilis, rzeżączkę, nowotwór, grzybicę, niewydolność krążeniową, cukrzycę, tężec lub odpadłby im penis. Dzięki temu mężczyzna zachowuję 100% natury mężczyzny, a kobieta o tą naturę dba.

Zrozum debilu! Czepiasz się, że kobieta się czepia – podpisujesz na siebie wyrok!

7. No właśnie – kurwienie się.

Nie umiałem tego ładnie określić, a jeszcze gorzej, że nie wiem jak skomentować ten punkt. Bo to jest tak: zdrada, nawet w pozornie udanym związku, jest sygnałem, że jednak coś komuś w nim brakuję. Takie wytłumaczenie może i jest dobre dla psychologów, ale nie dla mnie.

Zdradzamy dla przyjemności – to moja i twoja wersja.

Nie chcę się wymądrzać na ten temat, bo za mało znam życie, ale chciałem logicznie na to spojrzeć i odpowiedzieć sobie na pytanie: Co fajnego jest w zdradzie?

Bo powiedzmy sobie szczerze. Czy jest coś negatywnego w seksie z mężczyzną lepszym w łóżku, lub kobietą, która nie ma nic przeciwko penisowi w pupie? Czy jest coś przyjemniejszego niż zemsta za napiętą atmosferę w związku? Czy jest coś przyjemniejszego w spędzaniu wolnego czasu z mężczyzną, który jest bardziej interesujący i życiowy, niż na przykład ja? No nie ma. Owszem, ma to jakiś związek z brakami we współżyciu, ale to nie na tych brakach rzecz polega. Gdyby zdrada nie była czymś przyjemnym i kuszącym, to nie byłoby takiego durnego wytłumaczenia, jakim usprawiedliwiają ją uczeni.

Nie będę się zagłębiał w ten temat, bo już masę ludzi o zdradzie napisało i pewnie ja nie wniosę nic nowego. Pytanie tylko, jak odbierają zdradę kobiety, kiedy wiedzą, że same też zdradzają?

Przemilczę temat „kurwienia się”, bo facet ruchałby wszystko, co widzi, ale kiedy jego wybranka da dupy innemu, to wtedy staję się skrzywdzoną przez los sierotką i płaczę, jakie to kobiety są złe. Punkt zostawię więc otwarty dla was. Pobijcie się trochę.

Prawda jest taka, że kobiety są fajniejsze w kwestii uczuciowej, a mężczyźni – w podejściu do życia. My się nim cieszymy, ale kiedy życie kopnie nas w mosznę, to szybciutko pragniemy znaleźć się w rękach kobiet. A kiedy kobieta nie radzi sobie z miesiączką sumienia, to udaję się do faceta, aby oderwał ją od tych niewidocznych problemów. Czy nie jest tak?

Oświećcie mnie więc, jeżeli się mylę,  i rozlejcie po komentarzach.

Do dzieła!

Reklamy

2 thoughts on “Mikrofalówka kontra gadulstwo (część II)

    • ja mogę się jedynie rozlać w swoim imieniu i powiedzieć że dla mnie nie ma czegoś takiego jak wybaczenie zdrady. jeśli z kimś jestem cała reszta staje się aseksualna i nikt inny mnie nie interesuje. osobiście gardzę zdradą i uważam że jest ona niewybaczalna.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s