Ciekawy sposób na brudzenie dywanów

Obiecałem, że będzie o pornosach, ale stwierdziłem, że to miejsce jest zbyt ambitne na tego typu teksty. Dlatego, żeby nie robiło się sprośno, zaczniemy do czegoś poważniejszego…

Za gówniarza zrobienie czegoś, czego nie wolno robić, było kwestią czasu.

Nie wolno było kraść? Powiedz to babie, której objadłem cały sadek z jabłek i czereśni…

Zabronili mi także bić słabszych (Ha, słabi to na pewno nie byli. Po solidnym kopniaku w brzuch mieli jeszcze siły uciekać. Mocne skurczybyki…)

Zwiewać ze szkoły też nie wolno, ale stwierdziłem, że nieładnie jest pić piwo na lekcjach.

To samo się tyczy mówienia do starszych osób na „ty”. Cóż, zawsze można było pokazać na nią palcem i powiedzieć „chuj!” zamiast mówić „ty chuju!”.

Za wyśmiewanie niepełnosprawnych również groził opieprz, ale do dziś nigdy nie ubawiłem się tak jak wtedy, kiedy pierwszy raz zobaczyłem kalekę.

Najciekawszy był fakt, że nigdy nie robiliśmy tego na złość komuś. Nie.

Mną, czy Tobą, zawsze kierowała ciekawość.

Byliśmy ciekawi co jest fajnego w rzyganiu po wódce, jakie jest uczucie kiedy małpujesz człowieka z Downem albo co się stanie ze światem, kiedy opuścisz dwie godziny matematyki bez wiedzy rodziców. Potem wyciągaliśmy wnioski z każdego takiego wybryku, co owocowało na przyszłość – Ktoś z nas został alkoholikiem, idiotą, którego bawią kredki świecowe albo prezesem koncernu naftowego.

Ciekawość w dużej mierze się opłaca, dlatego, kiedy odkryłem miejsce, gdzie tata chował tajemnicze magazyny i kasety VHS, to od razu postanowiłem poznać prawdę z tym związaną.

I właśnie tak zobaczyłem, co to pornol.

Swojego pierwszego pornola nie pamiętam, ale podejrzewam, że nie różnił się niczym od każdego następnego. W każdym razie na pewno występowała w nim kobieta i mężczyzna.

W ich oczach było widać, że natychmiast chcieli zrobić coś ze swoimi genitaliami.

I faktycznie… coś z nimi robili.

Na sam początek, facetowi pomyliły się dziury, i to do tego stopnia, że tej biednej kobiecie poszerzyło się gardło. Nie wiem jak ona, ale gdybym ja miał jakiegokolwiek penisa w buzi, to bym go czym prędzej stamtąd wyciągnął. Ona jednak potraktowała to jak dobrą zabawę i, uwierzcie mi – nie wyglądała, jakby chciała go czym prędzej wyciągnąć z czegokolwiek…

Następnie mężczyzna zajął się pipą pani aktorki obrabiając ją jak świnia w poszukiwania trufli. Chyba naprawdę spodziewał się tam jakieś znaleźć, bo sapał, smarkał, stękał i zasuwał ręką w dziurze jakby robił to na czas. Pani Pipa nie była gorsza. Pomagała Panu Ptaszkowi sapiąc, smarkając i stękając jak tylko mogła.

Kolejnym punktem stosunku była kopulacja. W wielkim skrócie wyglądało to tak: Pan Ptaszek wkłada swoje przedłużenie do wgłębienia Pani Pipki i, nie mogąc się zdecydować, to wsadza, to wyciąga. Nie wiem jak on to sobie wyobrażał, ale chyba nie mógł trafić w to, w co chciał trafić. Kiedy już wycelował, Pani Pipka zasygnalizowała mu o głośnym: Oh jaaa! Oh jaaaaa!

Punktem kulminacyjnym całego przedsięwzięcia był wystrzał na twarz bohaterki, ale w praktyce, sperma była wszędzie, ale nie tam, gdzie byś się jej spodziewał…

Mówię wam. Siedziałem przed telewizorem i zastanawiałem się, co to do cholery było. Oboje zapowietrzali się przez 20 minut i to tylko po to, żeby na samym końcu dywan wymagał prania. To było takim wielkim owocem zakazanym dla przeciętnego dzieciaka? Matko święta. Ja sam znałem jedenaście lepszych sposobów na zafajdanie dywanu niż tych dwoje. Ich wyczyny były dla mnie, siedmioletniego szczyla, wielkim zaskoczeniem. Co prawda z biegiem lat łyknąłem co nieco wiadomości na temat brudzenia dywanów, ale i tak pojawiło się wiele nowych udziwnień, których nie rozumiem tak samo, jak jedenaście lat temu:

a) Fabuła w pornolu.

Czy ktoś z was szukając koniotrzepa , zwraca uwagę na to, jak doszło do spotkania głównych bohaterów? Producenci również mają to w dupie, ale, nie wiedzieć czemu, w swoich filmach starają się zawrzeć jakiś zarys fabularny. Z reguły głupi, jak w filmie poniżej:

b) Gumiżelki uprawiające seks.

Dedrofilia, pedofilia, akrofilia, mysofilia – ludzie mają pojebane pociągi seksualne, ale to…

c) Cenzura walczy jak się ta z pornografią w internecie. Czasami fizycznie ingerują w treść tak, jak w filmie poniżej. Dzięki sprytnemu retuszowi nikt się nie załapie, że tam ktoś się faktycznie bzyka.

Dopiero w wieku 13 lat stało się coś, co zmieniło moje nastawienie do porno w sposób znaczący. Tym czymś, było jedenaście centymetrów, które pojawiło się ni z tego, ni z owego w moich spodniach. Jednak to już temat na odzielną notkę…

Reklamy

One thought on “Ciekawy sposób na brudzenie dywanów

  1. Pingback: Ręka, która gwałci « Sposób “J”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s