Umarłem? Świetnie, tu macie listę, co zrobić dalej

By Janek

Śmierć. Kiepska sprawa. W te wakacje byłem na trzech pogrzebach. Na żadnym nie bawiłem się świetnie, dlatego premierę swojej śmierci zaplanowałem tak gdzieś za pięćdziesiąt lat z możliwością seansu przedpremierowego, jeżeli wcześniej zobaczę Elthona Johna jadącego nago, rowerem, śpiewającego na całe gardło Ding-dong Song Gϋnthera.

Sprawa jest o tyle przykra, że dwa z tych trzech pogrzebów dotyczyły moich znajomych w wieku wskazującym raczej na utratę dziewictwa, a nie na śmierć. Ja sam zaczynam się obawiać, że zanim ktoś przebiję moją błonę dziewiczą, to ja już dawno będę zbyt martwy, żeby czerpać z tego przyjemność. Ale nie to jest istotą problemu.

A co jeśli umrzemy nagle? Tak nagle, że to będzie szok dla wszystkich dookoła? Nie wiem, wypadek, postrzał, rak, gangrena, wymyślcie sobie coś. Umieracie i dla tego świata jesteście wyłączne tym, co po was zostało. Nie czujecie, że coś należało by po sobie zostawić? Jakąś pośmiertną instrukcję? Ostatnią wolę? Ja teraz to poczułem.

Postanowiłem  stworzyć listę, która będzie dotyczyła osób i zachowań, które będą dotyczyły mojej śmierci, jeżeli w najbliższym czasie wpadnę pod koparkę i nie uda mi się wyjść z tego cało. Oto ona:

  • Po pierwsze – żadnych jebanych w dupę  świeczek na moim profilu n-k, czy w opisach na GG. Sens w tym taki, jak w serze żółtym. Zamiast tego ma pojawić się zdanie: Umarł człowiek, który zawsze chciał pogłaskać tukana,
  • Grzesiowi, Bonkowi i Piotrkowi oddaję poloneza. Niech zrobią z nim coś seksownego,
  • Łukaszowi oddaję moje gitary i prześcieradło, w które ma szlochać,
  • Każdej dziewczynie, która spała ze mną w łóżku daję pukiel moich włosów z głowy,
  • W trakcie mojego pogrzebu z ambony ma paść brzydkie słowo,
  • Kiedy wrzucą mnie do ziemi, to z głośników ma popłynąć dźwięk zamykania systemu Windows XP,
  • Modlitwa w mojej intencji jest zabroniona, bo jeżeli pójdę do nieba, to jest ona zbędna, a w piekle mi nie pomoże. Wykluczam czyściec, bo jest dla cip.
  • Do grobu wrzucić Waking Up the Neighbourse Bryana Adamsa,
  • Wysłać list do Elishy Cuthbert, w którym należy zawrzeć, że fantazjowałem z nią pod pierzyną.
  • Na pogrzebie mają być minimum dwie lesbijki.

Te dziesięć punktów dotyczy mojej śmierci. A jak wygląda wasz plan?

Tagi: , , , , , , , , , , , ,

Dodaj komentarz